Nic tak nie poprawia humoru jak miła pogawędka z przyjaciółką lub przyjacielem przy kawie, herbacie czy jakimś mocniejszym trunku. Na co dzień nawet nie zastanawiamy się jakim niesamowitym wynalazkiem jest mowa. Co więcej, jesteśmy jedynym gatunkiem na Ziemi, który posługuje się mową artykułowaną. A więc jak to się stało, że tylko Homo sapiens potrafi posługiwać się językiem? Czy gdyby szympansy miały mózgi tak duże jak ludzie, to posiadałyby zdolności językowe?

Dzisiaj trudno nam sobie wyobrazić życie bez języka, czy to mówionego, czy migowego. Jednak nasi najbliżsi krewni w świecie zwierząt – szympansy, świetnie funkcjonują bez niego. Jak one to robią, że, nie mogąc posługiwać się językiem, tak dobrze komunikują się między sobą? No i dlaczego tak właściwie nie wytworzyły mowy artykułowanej?

Niemy szympans?

Jednym z podstawowych ograniczeń, które uniemożliwiły naszym kuzynom wytworzenie języka, jest ich anatomia. Krtań u szympansów jest relatywnie wysoko usytuowana, stąd ograniczenie wielkości przestrzeni znajdującej się ponad nią. Brak tej przestrzeni z kolei powoduje, że szympansy nie są w stanie efektywnie modyfikować podstawowych częstotliwości powstałych na strunach głosowych. Dlatego w szympansim świecie istnieją niektóre samogłoski, ale brak spółgłosek.

Szympansy mają też znacznie mniejszą powierzchnię kory nowej w mózgu, czyli obecnej tylko u ssaków warstwy neuronów, które odpowiadają za procesy poznawcze. Nie posiadają również ani ośrodka Broka ani Wernickiego, czyli obszarów odpowiedzialnych za rozumienie i wytwarzanie mowy. Stąd stwierdzenie, że pod względem umysłowości szympans odpowiada dwu letniemu dziecku, jest z założenia błędne. Dzieci mają wrodzoną łatwość uczenia się składni, gramatyki i innych składowych języka, a szympans takiego potencjału nie ma. 

Język leksygramów

Wielu naukowców nie chciało dać za wygraną i starało się udowodnić, iż szympansy istotnie mogą posługiwać się mową, nawet jeśli muszą mierzyć się z wymienionymi powyżej ograniczeniami. Wystarczy tylko trochę cierpliwego nauczyciela i pojętnego szympansiego ucznia. I tak udało się nakłonić dwóch przedstawicieli Szympansa karłowatego (łac. Pan paniscus) – Kenzi i Panbanishę do komunikowania się z ich opiekunami za pomocą leksygramów. Inaczej mówiąc, wykorzystując przyciski na konsoli przedstawiające symbole różnych przedmiotów czy czynności, były w stanie odpowiedzieć na zadane pytania lub zakomunikować, czego by chciały. Na przykład, gdy chciały jabłko, wskazywały leksygram z symbolem jabłka.

Wielu naukowców kwestionowało wyniki i metodologię badań z udziałem Kenzi i Panbanishy. Zwierzęta ten nie umiały tworzyć zdań,  nie odnosiły się do żadnego określonego czasu, a znaczenie ich wypowiedzi musiało być rozpatrywane na podstawie kontekstu. Jedynie duża doza wyobraźni pozwalała naukowcom zrozumieć ich „przesłanie”.  Ale czy język, w naszym rozumieniu tego słowa, jest szympansom naprawdę potrzebny?

Szympansia pogawędka o jedzeniu

Na co dzień, aby się między sobą „dogadać”, szympansy wykorzystują całą gamą nieartykułowanych dźwięków, gestów, min i postaw. Repertuar pozawerbalnych sygnałów mają całkiem bogaty. Dlatego z dźwiękowej sygnalizacji korzystają chętnie tylko w wybranych sytuacjach. Na przykład, gdy polowanie na inne małe zwierzęta się powiedzie lub trafią na nowe źródło pokarmu. Gdy podczas swoich codziennych wędrówek po całkiem sporym terytorium natkną się na, dajmy na to, owocujące drzewo, wtedy są tak podekscytowane, że nie mogą się powstrzymać od wydawania tak zwanych „food calls” (w wolnym tłumaczeniu: „jedzeniowych zawołań”). Zowłania te mają bardzo charakterystyczną strukturę dźwiękową i są łatwo odróżnialne od innych. Stąd pozostali członkowie grupy, których przy tym odkryciu nie było, słysząc te zawołanie, wiedzą, że czeka ich porządny posiłek i ruszają w kierunku wołającego.

Ratunku! Pomocy!

Szympansy często też „wokalizują” podczas ekscytującej zabawy. Wydają dźwięki na kształt śmiechu. Również gdy czują się zagrożone, albo doświadczają przemocy. Wtedy, dzięki charakterystycznym zawołaniom, dają znać swoim sojusznikom, że koniecznie potrzebują ich pomocy. Jeszcze inaczej brzmi szympans, który chce zaatakować innego kolegę z grupy. Wydaje wtedy charakterystyczne dźwięki określane mianem „pant hoots”, które maja na celu nie tylko zastraszyć innych, ale też pokazać siłę fizyczną agresora.

Komunikacja na odległość

Co ciekawe, zawołania „pant hoots” są też wykorzystywane do komunikowania się na odległość. Dzięki temu, że każdy szympans delikatnie inaczej produkuje to zawołanie, można rozpoznać, z dużym prawdopodobieństwem, kto jest autorem danej wokalizacji i w której części lasu się znajduje. Pamiętajmy, że dżungla jest gęsta i widoczność jest mocno ograniczona stąd, żeby móc się odnaleźć, szympansy musiały „wymyślić” jakiś system komunikacji na odległość. Co ciekawe, „pant hoots” często towarzyszy bębnienie. Szympansy po prostu łapią się pnia drzewa rękami, a nogami rytmicznie w niego uderzają. W ten sposób wydobywany z pnia drzewa dźwięk może być słyszalny nawet kilka kilometrów i pomaga zidentyfikować nadawcę. Bo, podobnie jako to się ma z zawołaniami, każdy szympans ma też inny zwyczaj bębnienia. Niejako mają taki swój podpis rytmiczny.

Szympansie ograniczenia

Szympansy mają swój system, dzięki któremu sprawnie się komunikują, jednak nie może się on równać z ludzkim językiem pod względem wydajności i elastyczności przekazu. Aby pokazać innym członkom grupy, kto jest przyjacielem, szympans musi poświęcić sporo czasu na iskanie się z tym osobnikiem (zobacz też Czyli plotkowanie mamy w genach?). Szympans nie może odnieść się również do wydarzeń, które miały miejsce dawniej. Co więcej, nie może o nich opowiedzieć innemu członkowi grupy, który akurat nie był ich świadkiem. Te wszystkie niedogodności przezwyciężyli dopiero nasi przodkowie, gdy pojawiła się możliwość produkcji mowy artykułowanej. O tym, co mogło być przyczynkiem do ewolucji mowy i jakie mogły być pierwsze słowa wypowiedziani przez naszych przodków już w kolejnym wpisie w następny wtorek.

 

Bibliografia

Babiszewska, M., Schel, A. M., Wilke, C., & Slocombe, K. E. (2015). Social, contextual, and individual factors affecting the occurrence and acoustic structure of drumming bouts in wild chimpanzees (Pan troglodytes). American journal of physical anthropology156(1), 125-134.

Barrett, L., Dunbar, R., & Lycett, J. (2002). Human evolutionary psychology. Princeton University Press.

Goodall, J. (1986). The chimpanzees of Gombe: Patterns of behavior. Cambridge Mass.

Lieberman, P., Crelin, E. S., & Klatt, D. H. (1972). Phonetic ability and related anatomy of the newborn and adult human, Neanderthal man, and the chimpanzee. American Anthropologist74(3), 287-307.