W poprzednich wpisach zastanawialiśmy się, dlaczego w ogóle ludzie zaczęli się posługiwać językiem, do czego był im on potrzebny w pierwszej kolejności. Następnie rozłożyliśmy na czynniki pierwsze sposób komunikacji naszych najbliższych krewnych, szympansów, i rozwikłaliśmy zagadkę, dlaczego szympansy nie umieją mówić. Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na najważniejsze pytanie ze wszystkich, mianowicie KIEDY tak naprawdę nasi przodkowie zaczęli posługiwać się mową artykułowaną i jakie mogły być ich pierwsze słowa. Zaczynamy!

W świecie naukowym istnieją co najmniej trzy poglądy dotyczące tego, kiedy potencjalnie wyewoluował język. Terrence Deacon twierdzi, że już Homo erectus, żyjący około 1,5 do 2 mln. lat temu posługiwał się jakąś podstawową formą języka. Znacznie szersza rzesza uczonych (np. Leslie Aiello i Robin Dunbar czy Richard Worden) optuje jednak za tym, że język pojawił się dopiero wraz z powstaniem gatunku Homo sapiens, jakieś pół miliona lat temu. Ostatnia grupa badaczy zakłada, że język najprawdopodobniej pojawił się w repertuarze naszych zachowań dopiero w Górnym Paleolicie – około 50 tys. lat temu (William Noble i Iain Davidson, Philip Lieberman).  Kto z nich ma rację?

Postawa dwunożna

To, co może nas naprowadzić na przybliżony moment pojawienia się możliwości wytwarzania mowy artykułowanej, to zmiana trybu życia i ewolucja dwunożności. Dwunożność to sposób poruszania się na tylnych kończynach. Nie mówimy tu o dwunożności fakultatywnej, kiedy zwierzę może „na chwilę” stanąć na tylnych nogach, ale o sytuacji, kiedy dany gatunek przemieszcza się głównie za pomocą dwóch kończyn. Dzięki zmianie sposobu poruszania się, i co za tym idzie, szeregu zmianom anatomicznym, również w obrębie górnych dróg oddechowych, pojawiła się możliwość artykulacji. Żal było z niej nie skorzystać.

Jak wspominałam we wpisie „Dlaczego szympansy nie umieją mówić”, niemożność produkcji mowy artykułowanej związana jest między innymi z wielkością przestrzeni nad krtanią i ogólnie, ułożeniem krtani w stosunku do podstawy języka. U człowieka współczesnego, krtań jest stosunkowo nisko. A jest to skutek właśnie przyjęcia postawy wyprostowanej. 

Elokwentny Homo erectus?

Większość naukowców odrzuca jednak hipotezę, że już Homo erectus potrafił mówić. Mimo że i owszem, Homo erectus, jak sama łacińska nazwa wskazuje, oznacza człowieka wyprostowanego, to jednak naukowcy wątpią czy ich możliwości intelektualne były na tyle rozwinięte, żeby mógł on wytworzyć komunikację tak skomplikowaną, jak język. Pamiętajmy, że objętość mózgu naszych przodków była znacznie mniejsza od naszej i wynosiła u Homo erectus około 1000 cm3 . Mniejsza objętość mózgu to też zapewne mniejsza ilość neuronów tworzących korę nową, czyli tych kluczowych neuronów, które odpowiadają za procesy poznawcze. Za ich inteligencją nie przemawiają również znaleziska archeologiczne. Wytwory kamienne Homo erectus nie są dużo bardziej złożone czy zaawansowane od tych, które tworzyły Australopiteki.

Zapewne nasz przodek, ze względu na nowe możliwości anatomiczne, posługiwał się bardziej rozwiniętym systemem komunikacji wokalnej niż szympansy.  Jednak na podstawie danych, którymi dysponują naukowcy, trudno jest ustalić, czy można by było ten system nazwać już językiem.

Przełomowy Górny Paleolit

Naukowcy również sceptycznie odnoszą się do trzeciej w kolejności przytoczonej hipotezy. Orędownicy tej tezy twierdzą, że język mógł wyewoluować dopiero po rozdzieleniu się linii Homo sapiens i Homo neandertalensis w Górnym Paleolicie. Swoje stanowisko uzasadniają tym, że kość gnykowa neandertalczyka była ułożona zbyt wysoko, co świadczyło o wysokim położeniu krtani u neandertalczyka, czyli braku możliwości produkcji mowy artykułowanej. Jednak nowsze odkrycie czaszki Homo neanderthalensis z zachowaną kością gnykową dowodzi, że położenie krtani miał on podobne do człowieka, zatem hipoteza ta jest bardzo mało prawdopodobna. Co więcej znaczny postęp w technologii wytwarzania narzędzi przez Homo sapiens nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką do tego, by zakładać, że był to wynik wykorzystania języka.

Powstanie mowy wraz z „narodzinami” Homo sapiens

Najbardziej prawdopodobną koncepcją jest ta zaproponowana przez Leslie Aiello i Robina Dunbara w 1993. Naukowcy Ci, próbując określić moment pojawienia się mowy artykułowanej, analizowali zależność między wielkością grupy a wielkością kory nowej, szacowanej na podstawie objętości mózgoczaszki (o korze nowej i wielkości grupy pisałam już w Dlaczego ludzie zaczęli ze sobą rozmawiać?). Takie zależności policzyli dla większości znanych skamieniałości naszych przodków. Na tej podstawie przewidzieli, kiedy liczebność grupy była zbyt duża, aby samo iskanie, jako „narzędzie” podtrzymywania więzi społecznych, było efektywne. Tak długo, jak iskanie nie zajmuje więcej niż 25% czasu w ciągu dnia, hominidy mogły poradzić sobie z utrzymaniem spójności grupy bez posługiwania się językiem. Punktem krytycznym było 30%. Naukowcy sugerują, że ten krytyczny moment został osiągnięty wraz z pojawieniem się Homo sapiens. Język daje tę przewagę nad iskaniem, że można zadbać o relacje nie z jednym, ale z wieloma osobnikami w tym samym czasie, i co za tym idzie, funkcjonować sprawniej w większej niż szympansia grupie.

Kręgi piersiowe i otwory w czaszce

Ewolucja języka wraz z pojawieniem się anatomicznie współczesnego Homo sapiens potwierdzają też inne badania. Ann MacLarona i Godfrey Hewitta, badając kręgi piersiowe u naszych przodków i Homo sapiens wskazują, że tylko u tego drugiego istniała możliwość kontroli oddechu, czyli jednej z kluczowych umiejętności dla produkcji mowy. Zauważcie, że mówimy na wydechu, a nowy haust powietrza nabieramy po skończeniu zdania, nie w jego trakcie. To wymaga właśnie kontroli oddychania.

Co więcej, Richard Kay i jego współpracownicy analizując, anatomię czaszek Homo sapiens i innych hominidów, podkreśla, że możliwość manipulacji językiem, tak ważna przy produkcji mowy, była znacznie większa u Homo sapiens w porównaniu do naszych przodków.

Co było pierwsze, rzeczownik czy czasownik?

Przyglądając się systemom komunikacyjnym naczelnych możemy przypuszczać, że jednym z kluczowych i pierwotnych funkcji języka było zapewne rozróżnienie członków grupy oraz określenie ich położenia w przestrzeni. Idąc dalej tym tropem zaryzykowałabym stwierdzenie, że na początku było „słowo”, a konkretnie rzeczownik. Pierwsze słowa, które wypowiada dziecko to przecież „mama” i „tata”, czyli rzeczownik nazywający ważne dla niemowlęcia osoby. 

Gadatliwy Homo sapiens

Podsumowując – u Homo sapiens język przejął rolę iskania. Dzięki temu możemy tworzyć większe grupy niż nasi najbliżsi krewni – szympansy. A to z kolei dało nam przewagę ewolucyjną w kontekście zdobywania pożywienia, ochrony przed drapieżnikami czy znajdowania partnera do rozrodu. Pamiętajmy jednak, że pierwsi ludzie nie posługiwali się jeszcze skomplikowaną składnią, lecz prostymi komunikatami. Zapewne minęło wiele czasu zanim nasi przodkowie zaczęli tworzyć poezję.

Język pozwala nam dzisiaj nie tylko na to, żeby śledzić, co dzieje się w stale zmieniającym się świecie naszych relacji społecznych, ale i pozwala dzielić się wiedzą. Nieodłącznym i ważnym elementem języka jest pismo, które pozwala „zakodować” całą zdobytą wiedze dla przyszłych pokoleń. To właśnie dzięki nagromadzeniu tej wiedzy i tworzeniu nowej jesteśmy w tym miejscu dzisiaj, w jakim jesteśmy – erze zaawansowanych technologii.

To dzięki językowi mogę pisać tego bloga i dzielić się z wami przeróżnymi tematami z zakresu psychologii ewolucyjnej, między innymi dlaczego ludzie się całują… ale to już w następnym wpisie:)

Bibliografia:

Aiello, L. C., & Dunbar, R. I. (1993). Neocortex size, group size, and the evolution of language. Current anthropology, 34(2), 184-193.

Barrett, L., Dunbar, R., & Lycett, J. (2002). Human evolutionary psychology. Princeton University Press.

Deacon, T. W. (1997). The symbolic species: the coevolution of language and the brain. New York: W. W.

Kay, R. F., Cartmill, M., & Balow, M. (1998). The hypoglossal canal and the origin of human vocal behavior. Proceedings of the National Academy of Sciences, 95(9), 5417-5419.

Lieberman, P. (1989). The origins of some aspects of human language and cognition. The human revolution.

MacLarnon, A. M., & Hewitt, G. P. (1999). The evolution of human speech: The role of enhanced breathing control. American Journal of Physical Anthropology: The Official Publication of the American Association of Physical Anthropologists, 109(3), 341-363.

Noble, W., & Davidson, I. (1991). The evolutionary emergence of modern human behaviour: Language and its archaeology. Man, 223-253.

Worden, R. (1998). The evolution of language from social intelligence. Approaches to the Evolution of Language, 148-166.